Do góry

Opis hasła bieżącej edycji

W roku szkolnym 2017/2018 odbędzie się XXXI Olimpiada Wiedzy Ekonomicznej. Hasło przewodnie bieżącej edycji brzmi „Wyzwania współczesnego rynku pracy. XXXI Olimpiada objęta została honorowym patronatem Ministerstwa Rozwoju.

Temat przewodni poprzedniej XXX Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej brzmiał „Państwo a gospo­darka”. W trakcie udziału w olimpiadzie uczestnicy zdobyli wiedzę z zakresu relacji państwa z innymi podmiotami gospodarki rynkowej. Bieżąca edycja Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej (XXXI) podejmuje problem wyzwań, jakie występują na współczesnym rynku pracy. Temat ten powinien być szczególnie bliski uczestnikom, którzy w niedalekiej przyszłości staną się jego uczestnikami, czy to w roli pracodawcy czy też pracownika.

W literaturze przedmiotu występuje niezliczona liczba definicji pojęcia rynku. Jedna z nich mówi, że jest on miejscem, gdzie podaż spotyka się z popytem, i gdzie kształtuje się cena. Sam rynek pracy nie odbiega od tego podręcznikowego ujęcia. Jednak towar będący przedmiotem obrotu na nim jest niewątpliwe wyjątkowy. Jest nim praca – czynnik wytwórczy charakteryzujący się indywidualnością, twórczością i kreatywnością. Praca ludzka zajmuje we współczesnej gospodarce szczególne miejsce, co wynika z gospodarczego, ale i także społecznego jej znaczenia. Stąd też wysoka ranga zagadnień poru­szanych w ramach dyskusji na temat współczesnego rynku pracy. Należy tu podkreślić, że problematyka rynku pracy jest jednym z centralnych elementów unijnej strategii Europa 2020, której zadaniem jest osiągnięcie wzrostu gospodarczego, który będzie miał charakter inteligentny, zrównoważony oraz sprzyjający włączeniu społecznemu. Wśród podstawowych pięciu celów wskazano, że do 2020 r. w krajach Unii Europejskiej 75% osób w wieku 20-64 lata powinno mieć pracę.

Jednym z podstawowych problemów rynku pracy jest występowanie zjawiska bezrobocia. Jak zauważa E. Kwiatkowski, należy ono do najbardziej palących problemów społecznych. Dlatego też bezrobocie jest przedmiotem dogłębnej i mającej długą historię analizy ekonomistów. J.A. Hobson w połowie lat dziewięćdziesiątych XIX wieku zdefiniował je jako przymusową bezczynność zawodową. Należy tu podkreślić, że zjawisko bezrobocia ma charakter wieloaspektowy, stąd też dla prawidłowej jego analizy niezbędne jest zastosowanie odpowiedniej klasyfikacji. Najczęściej w literaturze przedmiotu wśród rodzajów bezrobocia wymienia się: frykcyjne, strukturalne, cykliczne (koniunkturalne), równo­wagi i nierównowagi oraz krótko- i długookresowe.

Szczególnym rodzajem bezrobocia jest to występujące wśród ludzi młodych. Zwykle osiąga ono wartości wyższe, a nawet – jak podaje Eurostat – może ono być ponad dwukrotnie większe, niż to, które występuje w całej populacji. Jak pokazują dane, w ostatnich latach w przypadku niektórych państw europejskich problem ludzi młodych pozostających bez pracy osiągnął niespotykane dotąd poziomy. Dla przykładu, w ciągu ostatnich kilku lat poziom bezrobocia wśród młodych Greków przekroczył 60%, a Hiszpanów 56%. Stąd też w stosunku do osób młodych, które weszły na rynek pracy w okresie kryzysu gospodarczego pojawiło się określenie „straconej generacji”. Niestety znajduje ono potwierdzenie w wynikach badań L. Khan, która odkryła, że absolwenci uczelni wyższych wchodzący na rynek pracy w okresie spowolnienia gospodarczego doświadczają silnego, negatywnego oraz długotrwałego efektu ograniczającego ich szanse zawodowe.

W kontekście wyzwań współczesnego rynku pracy w ostatnich latach uwidoczniło się zjawisko polegające na nie pojawieniu się spadku bezrobocia pomimo poprawy koniunktury gospodarczej, tzw. jobless recovery (warto tu jednak podkreślić, że określenie to ma już prawie 90 lat). W szczególności ujawniło się ono w gospodarce amerykańskiej i dotyczyło procesów wychodzenia z recesji, które wystę­powały w USA od końca lat osiemdziesiątych XX wieku, to jest: recesji z lat 1990-1991, 2001 r. oraz tzw. Wielkiej Recesji (czyli kryzysu finansowego lat 2007-2009). Jak pokazują badania S.L. Schreft, A. Singh i A. Hodgson, w latach 1960-1989 utracone z tytułu recesji miejsca pracy były odtwarzane w ciągu ośmiu miesięcy. Czas ten został jednak wydłużony odpowiednio do 23 oraz 38 miesięcy w przypadku recesji z lat 1990-1991 oraz z 2001 r. Wśród czynników, które mogły mieć na to wpływ wymieniana jest m.in. polaryzacja rynku pracy polegająca na zaniku miejsc pracy wymagających przeciętnych kwalifikacji i charakteryzujących się wykonywaniem rutynowych czynności. Jak zauważają N. Jaimovich i H. E. Siu, jest ona wynikiem postępu technicznego. Szczególnym jego przejawem jest coraz szersze stosowanie robotów, które zastępują ludzi w wykonywaniu coraz szerszego spektrum zadań. Niektórzy ekonomiści (m.in. L. Briguglio oraz M. Vella) przypisują postępującej automatyzacji spadek udziału pracy w docho­dzie narodowym mający miejsce w ostatnich dziesięcioleciach (jak wskazuje OECD, problem ten dotyka przede wszystkim państw rozwiniętych). Ponadto, teza ta ma również tłumaczyć rozdźwięk występujący pomiędzy wzrostem produktywności a wynagrodzeniem za pracę występującym w takich państwach jak USA od lat 80. XX wieku. Warto tu przypomnieć, że to relacja płac realnych do wydajności pracy w ekonomii klasycznej stanowi czynnik kształtujący popyt na pracę. Również niektórzy przedsiębiorcy (przykładem jest tu E. Musk) stoją na stanowisku, że postępująca automatyzacja prowadzi do wzrostu bezrobocia, co stanowi uzasadnienie wprowadzenia bezwarunkowego dochodu gwarantowanego. Z drugiej strony, postęp techniczny może stanowić rozwiązanie innego wyzwania współczesnego rynku pracy – starzejących się społeczeństw.

W ostatnich dekadach w licznej grupie państw europejskich wystąpiło osłabienie dynamiki wzrostu liczby ludności. Co więcej, w przypadku niektórych krajów przyjęło ono postać absolutnego spadku. Tego rodzaju trendy demograficzne nie pozostają bez wpływu na sytuację na rynku pracy, choć należy podkreślić, że zakres ich oddziaływania jest znaczenie szerszy i dotyczy takich kwestii jak: potencjał gospodarczy, stabilność systemu finansów publicznych oraz systemów emerytalnych. Dodatkowo, połączenie wspo­mnianych trendów z wydłużeniem się życia ludzkiego skutkuje sytuacją, w której następuje spadek udziału pracowników aktywnych gospodarczo (podaż pracy) w ogólnej liczbie ludności danego kraju. Niestety, problemy te nie omijają gospodarki polskiej. Warto tu podkreślić, że Polska należy do grona państw europejskich o najniższym poziomie dzietności, który dodatkowo jest znacząco niższy od wartości 2,1 gwarantującej zastępowalność pokoleń. Sytuację pogarsza występowanie ujemnego przyrostu naturalnego. W rezultacie ekonomiści prognozują, że w kolejnych latach w Polsce wystąpi znaczący spadek podaży pracy.

Kolejnym z istotnych wyzwań współczesnego rynku pracy jest migracja, w szczególności w jej międzynarodowym wymiarze. Zgodnie z definicją Organizacji Narodów Zjednoczonych, za mię­dzynarodowego migranta uważa się osobę, która zmieniła kraj rezydencji niezależnie od powodów, motywów, którymi się kierowała. W ostatnich dziesięcioleciach skala zjawiska międzynarodowej migracji dynamicznie wzrosła. W analizie Migration and Development. A Role for the World Bank Group Bank Światowy podaje, że w 1960 r. liczba migrantów wynosiła około 70 mln osób a obecnie (dane dla 2015 r.) jest to już blisko 3,5-krotnie wyższa[1]. Tak znacząca zmiana niewątpliwie ma istotny wpływ na funkcjonowanie rynku pracy, zarówno krajów przyjmujących migrantów, jak i tych, z których migracja się odbywa. W dyskusji nad wpływem imigrantów na rynek pracy kraju docelowego istnieją dwa przeciwstawne stanowiska. Pierwsze wskazuje, że napływ imigrantów o niskich kwalifikacjach skutkuje obniżeniem wynagrodzeń oraz zwiększeniem bezrobocia wśród obywateli danego państwa o podobnych kwalifikacjach. Proces ten ma prowadzić do wzrostu nierówności w społeczeństwie. Z kolei P. Cahuc i A. Zylberberg – w oparciu o badania empiryczne – stoją na stanowisku, że wpływ migracji na poziom nierówności w społeczeństwie jest niewielki. Z perspektywy Polski zjawisko migracji w kolejnych latach wystąpi prawdopodobnie w związku z powrotem części obywateli z Wielkiej Brytanii, jako skutek Brexitu. Pytaniem otwartym pozostaje, na ile kapitał rzeczowy oraz ludzki wynikający z tej migracji przyczyni się do wzrostu potencjału gospodarczego Polski.

W dyskusji na temat wyzwań współczesnego rynku pracy istotne miejsce zajmuje także kwestia roli, jaką pełni w nim państwo. Spór na temat wpływu kształtowanych przez państwo instytucji rynku pracy na sytuację na nim jest elementem szerszego problemu – roli państwa w gospodarce. Stanowi on więc kontynuację dyskusji zapoczątkowanej w ramach XXX Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej. W teorii ekonomii spór ten toczy się od dawna pomiędzy ekonomistami neoklasycznymi a zwolennikami ingerencji państwa w mechanizm rynkowy. Co więcej, jak zauważa E. Kwiatkowski, pomimo bogatych doświadczeń związanych z regulacją i deregulacją rynku pracy poglądy ekonomistów na temat efektów takich działań są nadal niejednoznaczne.

We współczesnej gospodarce rynkowej państwo stara się wpływać na sytuację na rynku pracy (m.in. poziom zatrudnienia oraz poziom płac) nie tylko przez prowadzenie polityki ekonomicznej, ale również poprzez kształtowanie odpowiednich instytucji, które tworzą zespół norm, bodźców i ograniczeń dla postępowania podmiotów funkcjonujących na rynku pracy. Wśród instytucji wywierających wpływ na decyzje tych podmiotów wymienić możemy: płacę minimalną, prawną ochronę zatrudnienia, zasiłki dla bezrobotnych, aktywne programy rynku pracy, rodzaje umów o pracę, klin podatkowy (opodatkowanie pracy), a także wiele innych. Niewątpliwe mają one wpływ na elastyczność rynku pracy, którą N. Adnett definiuje jako zdolność do szybkich dostosowań wynikających ze zmian warunków rynkowych i postępu technicznego. Wyższa elastyczność rynku pracy pozwala na szybsze przywracanie równowagi na nim, a także wpływa pozytywnie na ograniczenie występowania bezrobocia (w szczególności strukturalnego). Z drugiej strony skutkuje ona większą zmiennością takich parametrów rynku pracy jak poziom zatrud­nienia, płac lub czasu pracy, co prowadzi do mniejszego bezpieczeństwa ekonomicznego i socjalnego pracowników. Jest to niewątpliwy dylemat, przed którym stoi państwo przy oddziaływaniu na rynek pracy. Co więcej, skala wspomnianego problemu wzrasta wraz z zachodzącymi w gospodarce światowej procesami takimi jak globalizacja oraz postęp techniczny.

Jak zauważa R. Blanpain, fordowski model zatrudnienia oparty na instytucji umowy o pracę na przełomie wieków zaczął być podważany. Wyłanianie się nietypowych form zatrudnienia z pewnością zwiększa elastyczność rynku pracy, choć prowadzi do spadku bezpieczeństwa pracowników. Problem ten został również zauważony przez instytucje Unii Europejskiej. Stąd też w jej oficjalnych dokumentach podkreślana jest konieczność zapewnienia odpowiednio wysokiej elastyczności rynku pracy, przy czym nie należy ignorować kwestii bezpieczeństwa zatrudnienia i socjalnego. Taki postulat określany jest mianem flexicurity, a Unia Europejska przy opracowywaniu tej koncepcji bazowała na doświadczeniach Danii oraz Holandii. Warto tu wspomnieć, że tzw. model duński (lub inaczej „złoty trójkąt” – golden triangle) składał się z trzech działań:

1) elastycznych umów pracy z wysoką mobilnością pracowników co ma skutkować elastycznym rynkiem pracy (łatwość zwalniania oraz zatrudniania pracowników);

2) systemu zabezpieczenia społecznego gwarantującego wysokie świadczenie na wypadek utraty pracy;

3) efektywnej aktywnej polityki rynku pracy.

Zastosowanie modelu flexicurity w praktyce gospodarczej państw europejskich okazało się jednak trudniejsze niż zakładano. Co więcej, niektórzy ekonomiści twierdzą, że model ten nie rozwiązuje problemu segmentacji rynku pracy.

Wśród wymienionych podstawowych instytucji rynku pracy warto zwrócić uwagę na płacę minimalną. Choć historia funkcjonowania tej instytucji jest długa, to w Polsce dopiero w ostatnich latach zauważalne były istotne zmiany regulacyjne stanowiące odpowiedź na ewolucję zachodzącą na rynku pracy. Przede wszystkim, w 2016 r. znowelizowana została ustawa o minimalnym wynagrodzeniu za pracę wprowa­dzając do polskiego prawa pracy tzw. minimalną stawkę godzinową. Dodatkowo, dyskusja na temat kwestii objęcia polskich kierowców jadących tranzytem przez terytorium Republiki Federalnej Niemiec funkcjonującą w tym kraju płacą minimalną ukazała problem stosowania jej w sytuacji wspólnego rynku. Także nieustające negocjacje dotyczące wysokości płacy minimalnej toczące się w Polsce stanowią grunt dla debaty nad jej znaczeniem na współczesnym rynku pracy.

Należy tutaj przypomnieć, że płacę minimalną w swojej współczesnej formie po raz pierwszy na świecie wprowadzono w Nowej Zelandii w 1894 r., a dwa lata później w Australii. W rzeczywistości stanowiła ona produkt uboczny regulacji dotyczących innych aspektów funkcjonowania rynku pracy w Nowej Zelandii. Płaca minimalna jest instytucją rynku pracy, która ma zagwarantować „sprawiedliwe” wynagrodzenie za pracę w sytuacji, gdy pracodawca posiada zdecydowaną przewagę negocjacyjną w stosunku do pracownika. Tak więc, ma ona stanowić ochronę głównie dla pracowników o niższych kwalifikacjach oraz doświadczeniu zawodowym. W opinii niektórych ekonomistów nie spełnia ona jednak tego zadania. D. Neumark i W.L. Wascher stoją na stanowisku, że płaca minimalna ogranicza możliwości zatrudnienia dla mało wykwalifikowanych pracowników. Co więcej, wyższa płaca minimalna, ma w ich opinii, ze względu na spadek zatrudnienia oraz godzin pracy, ograniczać zarobki tych pracowników. Ma ona również dokonywać redystrybucji dochodu wyłącznie pomiędzy rodzinami z niskim jego poziomem, co może prowadzić do wzrostu ubóstwa. Wymienieni ekonomiści twierdzą, że wpływa ona także negatywnie na kapitał ludzki, a tym samym ogranicza wynagrodzenia oraz zyski przedsiębiorstw w długim okresie. Z kolei G. Stigler zauważył, że w sytuacji, gdy na rynku pracy występuje monopson, to ustalenie płacy minimalnej na odpowiednim poziomie może zwiększyć zatrudnienie. Dyskusje na temat możliwości istnienia tej struktury rynku są przedmiotem debaty między ekonomistami różnych nurtów.

Kolejną istotną instytucją rynku pracy, której znaczenie należy rozpatrywać w kontekście wyzwań współczesnego rynku pracy jest prawna ochrona zatrudnienia (employment protection legislation – EPL). Może być ona analizowana w ujęciu szerszym i oznacza wtedy „restrykcje nałożone na pracodawcę w związku z możliwością wykorzystywania przez niego pracy” (definicja według J.T. Addisona oraz P. Teixeiry cyt. za E. Kwiatkowskim). Z kolei, w ujęciu węższym, reprezentowanym przez P. Cahuca i A. Zylberberga, „prawna ochrona zatrudnienia jest zbiorem obowiązkowych restrykcji dotyczących zwol­nień pracowników z pracy”. Państwo decyduje się na stosowanie tego rodzaju regulacji w celu poprawy stabilności zatrudnienia oraz bezpieczeństwa dochodów pracowników. Niewątpliwie takie działanie ma negatywny wpływ na elastyczność zatrudnienia. Stąd też, w literaturze przedmiotu stawiane jest pytanie o oddziaływanie prawnej ochrony zatrudnienia na zatrudnienie i bezrobocie. M. Malul, M. Rosenboim oraz T. Shavit wyróżnili tu dwa efekty: automatycznej stabilizacji oraz dźwigni. Pierwszy z nich osłabia wahania bezrobocia, natomiast drugi poprzez ograniczenie zysków przedsiębiorstw skutkuje obniżeniem popytu na pracę (wzrostem bezrobocia). Poziom prawnej ochrony zatrudnienia jest więc wypadkową tych dwóch czynników. Jak zauważa E. Kwiatkowski, wyniki prac empirycznych, w których bada się zależność pomiędzy restrykcyjnością prawnej ochrony zatrudnienia a poziomem zatrudnienia i bezrobocia w gospodarce nie są jednoznaczne. Twierdzenie to dotyczy zarówno kierunku zależności, jak i jej skali.

Jak już wspomniano, jednym z elementów tzw. złotego trójkąta jest prowadzona przez państwo aktywna polityka rynku pracy. W jej ramach próbuje ono ograniczać poziom bezrobocia frykcyjnego i strukturalnego. Wśród działań zaliczanych do aktywnej polityki państwa na rynku pracy wymienić należy: prowadzenie szkoleń zawodowych i promowanie pracy; działalność edukacyjną; promowanie przedsiębiorczości; subsydiowanie zatrudnienia i płac; pożyczki oraz tworzenie zatrudnienia w sektorze publicznym. Tak więc, polityka rynku pracy polega na wykorzystywaniu wyspecjalizowanych instrumen­tów w celu dopasowania struktury podaży pracy do struktury popytu na pracę.

W działaniach państwa skierowanych na ograniczanie bezrobocia cyklicznego ważne miejsce zajmuje polityka makroekonomiczna. Choć należy tu podkreślić, że w teorii ekonomii istnieje spór na temat celo­wości i skuteczności jej wykorzystania w celu wpływania na zmienne w gospodarce realnej, w tym rynku pracy. Zgodnie ze stanowiskiem J.M.Keynesa, źródłem bezrobocia jest niedostatek efektywnego popytu. W takiej sytuacji zadaniem państwa jest sterowanie rozmiarami globalnego popytu przy wykorzystaniu narzędzi polityki fiskalnej. Będący w opozycji do takiego rozwiązania przeciwnicy ingerencji państwa w mechanizm rynkowy twierdzą, że może ono prowadzić m.in. do powstania efektu wypychania oraz przyspieszenia procesów inflacyjnych.

Współczesne systemy ekonomiczne, w tym pieniężne opierają się na bankowości centralnej. Jeżeli tak, to również dla banków centralnych, kwestia sytuacji na rynku pracy stanowi jeden ze stawianych przed nimi priorytetów. Przykładem jest tu System Rezerwy Federalnej USA (Fed), który na równi ze stabilnością cen ma również dbać o poziom zatrudnienia. Takie zdefiniowanie zadań banku centralnego określane jest mianem dualnego mandatu (dual mandate). Jak pokazują wypowiedzi byłego Prezesa Fed B. Bernanke, w swoich działaniach w okresie Wielkiej Recesji kierował się on też sytuacją na amerykańskim rynku pracy. Znaczące są tu jego słowa z sierpnia 2012 r. podsumowujące dwie rundy tzw. luzowania ilościowego (Large-Scale Asset Purchases) w wykonaniu Fed. W jego opinii, to właśnie dzięki tym działaniom pracę znalazło ponad 2 miliony Amerykanów. Jednak na podstawie teorii M. Friedmana oraz E.S. Phelpsa niektórzy ekonomiści twierdzą, że próby długotrwałego zwiększenia zatrudnienia za pomocą polityki pieniężnej są skazane na niepowodzenie.

Tak jak co roku, część pisemna Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej będzie skoncentrowana wokół problematyki wskazanej w jej haśle przewodnim. Powyżej, ze względu na obszerny zakres tematyki OWE, przedstawiono jedynie zarys problematyki pytań o charakterze ogólnym tej części zawodów. Natomiast pytania testowe obejmować będą całą problematykę zawartą w programie Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej.

Olimpiada Wiedzy Ekonomicznej ma charakter trzystopniowy. Dla zawodów I i II stopnia (szkolnych i okręgowych) przewidziana jest forma pisemna. Natomiast zawody III stopnia (centralne) przeprowadzone zostaną zarówno w formie pisemnej, jak i ustnej.

Zawody I stopnia (szkolne) odbędą się w szkołach na terenie całego kraju 8 listopada 2017 r. Kolejny etap zawodów – II stopnia (okręgowy) – odbędzie się 12 stycznia 2018 r. w 17 komitetach okręgowych powołanych przy oddziałach Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w największych miastach Polski. Zawody III stopnia (centralne) odbędą się 7 i 8 kwietnia 2018 r. w Serocku koło Warszawy.

 


[1] Autorzy raportu zaznaczają tu jednak, że w porównaniu do innych wskaźników globalnej integracji jest to wzrost zdecydowanie mniejszy